Wyznania wysokiej mamy…

0 Flares 0 Flares ×

P1060325

No hej, tu na górze pogoda jest świetna. Nie, nie gram w siatkówkę. W koszykówkę też nie. Tak, fajny ten mój syn. Nie,nie chodzi jeszcze, bo ma pięć miesięcy. Nie jesteśmy duzi. Duży to jest tyłek Kardashianki. My jesteśmy po prostu wysocy…

Powiem Wam szczerze- odstawanie od normy nie jest łatwe. Nie było łatwe zanim zostałam mamą, ale teraz doszły dodatkowe „aspekty” posiadania więcej niż 180 cm. A dokładnie 182…

1. Ubrania ciążowe

Och, jakie piękne te ciążowe dżiny!!! I te koszule! Miodzio! Wielka wyprz w H&M i można wyglądać jak człowiek. Taa,jasne. Gdybym była człowiekiem o wzroście sklepowego manekina to może.

NIE MA długich ciążowych spodni. To nieważne że mogę fajnie się ubrać bo urósł mi tylko brzuch. Ratują rajtki i kiecki, zresztą przykrótkawe, o porodowych koszulach nie wspominając. Wszystko mam za krótkie!!! Woda w piwnicy i takie tam, znam to od dawna!!!

spodnie

2. Komody wanienki i spółka

Kupowanie wyprawki to wielka przyjemność, co nie? Ale nie wtedy, kiedy uświadamiasz sobie, że wszystkie sprzęty zmuszą Cię do schylania się!!! Niskie stelaże do wanienek, niskie komody z przewijakiem, zbyt niski „najwyższy” poziom w łóżeczku… Myśląc o  czekającym mnie cesarskim cięciu ostatnią rzeczą na którą miałam ochotę było schylanie się!!!

Szybkie przewartościowanie wyprawkowej listy na „nieważny kolor , ważne żeby było wysoko” i udało się skompletować mega wysoką komodę (dzięki, Meblik) , niemal zabytkową wanienkę na stelażu i wtopić nerwa na łóżeczku z opuszczanym bokiem w którym najwyższy poziom jest…za  nisko. Nie wspominając o koszu Mojżesza w którym noworodek znajdował się na wysokości moich kolan…

3.Wózki,wózeczki

Warunek jaki musiał spełniać wózek? Wysokość oczywiście! Szybki rzut oka i trafiło na polski wózek z ogromnymi retro kołami. OH yeah! Strzał w dziesiątkę! W międzyczasie przewinęło się kilka innych zmuszających do zgarbionej pozycji przez brak regulowanej rączki. Bóg zapłać Maclarenowi za to że jako parasolka ma wysuwane dla żyraf rączki i wielkie LOVE dla Casualplaya za to że w Loopie miałam wysoko i dzieciaka i rączkę. Naprawdę nie wiem jak mielibyśmy z ojcem Artysty funkcjonować z wózkiem dla ludzi niskich. Czyli jakieś mniej więcej większość modeli na rynku. Moim „ulubieńcem” jest tutaj Bugaboo w którym gondola jest na wysokości jamnika. No dobra, może ogara. Z moim wzrostem mogę tylko sobie popatrzeć, i to z daleka :p

Dwa to niedostosowanie większości wózków do wzrostu dziecka. Polskie wózki wielofunkcyjne LOL – spacerówka za mała tuż po roczku, gondola służyła nam niecałe 5 miesięcy… Moje roczne dziecko w jednej z (podobno) większych spacerówek… Głowa już na krawędzi!

P1020424

4.Fotele, krzesełka

Antilop z Ikei jest najukochańszym krzesełkiem restauratorów. Tani, łatwy do umycia,lekki. Mojemu dziecku łamią się tam na zakręcie nogi więc korzysta tylko wtedy gdy do pomocy przy wyciągnięciu go mam drugą osobę pomagającą przy nóżkach. To samo dotyczy sklepowego wózka.

Fotelik samochodowy? Ano.  Gdyby się dało Młody jeździłby w grupie „0″ do oporu. Ale cóż z tego skoro głowa zaczęła mu wystawać jak miał 8 miesięcy. Szybko zmieniliśmy fotelik na większy, tej samej grupy-wystarczył na 1,5 miesiąca… Przy drugim dziecku będę już mądrzejsza, szukam aktualnie fotelika RWF od 9 kg w którym wyrośnięty maluch będzie mógł podróżować najbezpieczniej- tyłem do kierunku jazdy- przynajmniej do 2,3 urodzin ( fajnie byłoby do 4 ale nie wierzę że nie przerośnie) Dodatkową bolączkę stanowi fakt że montaż takiego fotelika wymaga czasami nieco miejsca co wiążę się z wysunięciem fotela kierowcy lub pasażera do przodu… Więc ktoś będzie podróżował samochodem jak w Ryanairze :>

5.No właśnie- samochody, samoloty…

Podróż samolotem, o ile nie siedzimy w wyjściu ewakuacyjnym na skrzydle bądź na samym początku przy ściance- to udręka. Dziękowaliśmy Bogu że dzięki dziecku dostaliśmy na locie nad Atlantykiem miejsca z przodu gdzie miejsca na nogi było multum. Inaczej tyle godzin w wbitym w kolana oparciem osoby przed nami na długo by nas zniechęciło do latania… Przewijak w samolocie? Good Joke!!! Nie dość że klaustrofobiczna łazienka to jeszcze ta ..ekhmm.. deska na której roczny dzieciak leżał z nogami zapartymi o ścianę-inaczej się nie mieścił. Wysoki człowiek to nie jest człowiek kompaktowy…

Problemy wysokich ludzi...w samolocie...

Problemy wysokich ludzi…w samolocie… oczywiście był problem z dostaniem samolotowej gondoli dla małego bo stewardzi upierali się że jest za duży… miał dopiero 11 miesięcy….

Tutaj można nogi wyciągnąć ale nie nie zawsze się trafi tak doskonała miejscówa :(

Tutaj można nogi wyciągnąć ale nie nie zawsze się trafi tak doskonała miejscówa :(

 

6.Tymczasem w przychodni…

Ano -wysocy rodzice to wysokie dziecko. Nigdy nie zapomnę jak szczerze zmartwiona inna mama oczekująca w kolejce do szczepienia, zagadała czemu ten mój syn jeszcze nie siedzi…

„Bo ma 3 miesiące?”

 

….

Tak to już jest i tak będzie, roczniak był wzrostu dwulatka, dwulatek jest mylony z trzylatkiem a jak będzie w zerówce zapewne nieraz ktoś zapyta czy to uczeń drugiej klasy… Ehh…

Długa droga przed Młodym, zanim się przyzwyczai, ja już przywykłam, w sumie przecież czasem fajnie czasem umyć okno bez drabiny czy zrobić sobie dobre selfie z ręki bez konieczności używania selfie-sticka ;)