Wakacyjny niezbędnik mamy

0 Flares 0 Flares ×

 

Popieram teorię że im mniejsze dziecko tym łatwiej z nim podróżować , bo jest po prostu mniej wymagające i można jeszcze tutaj mówić o odpoczynku rodziców  :D Maluszek śpi w samolocie, śpi na plaży, śpi na łódce, a gdy jest głodny to dostaje gotowy zbilansowany posiłek wprost spod maminej bluzki ;)

Po tym jak wymarzliśmy na majówce nad Bałtykiem i rozwaliliśmy do tego auto , stwierdziliśmy że podróże nad nasze morze kosztują zbyt wiele-  nie tylko pieniędzy ale i zachodu (ehh wiele godzin w samochodzie i pakowanie garderoby na cztery pory roku…) Jakoś nam się odechciało tych dojazdowych korków, dzikich tłumów,parawanowych ogródków na plaży i hodowlanego łososia  z  frytami w smażalniach…. Więc za nami już cztery dalsze podróże w półrocznych odstępach czasu. Syn miał 6 miesięcy gdy wybraliśmy się z nim samolotem do Dubrovnika w Chorwacji, następnie do Czarnogóry. Kolejna podróż – na Karaiby wypadła tuż przed jego pierwszymi urodzinami. Przedostatnie wakacje na boskiej greckiej wyspie Zakynthos odbyliśmy na kiedy szkrab miał 1,5 roku. Ostatni, krótki wiosenny wypad na Sycylię gdy miał 2 lata i 2 miesiące. Zanim zapytacie kogo na to stać ;) Odpowiem krótko że trzeba się nieźle nakombinować, szukać tanich lotów, dobrych ofert i czasem nawet zarwać nockę by znaleźć dobry hotel na własną rękę, podróżować poza sezonem i w nietypowe miejsca-ale warto! Cwane wakacje kosztują mniej :D

Gdybym miała jeszcze w skrócie powiedzieć co dają takie podróże tak małemu dziecku-bo często jesteśmy o to pytani- ano wszystko dają! :D Lato w środku zimy, doznania smakowe, kulturowe,prawdziwe świeże owoce a nie takie dojrzewające w gazie ;)  Kąpiele w słonej wodzie zbawienne dla skóry i noska alergika. Kąpiele w jeziorach i jaskiniach w krystalicznie czystych źródłach . Oswojenie z ludźmi o różnych kolorach skóry mówiących w różnych językach. Ile maluch z tego zapamięta? Nie wiem! Wiem że po powrocie z wakacji rozgląda się za helikopterami , woła „heloł” i nie boi się żadnej wielkiej wody. Maluch jest najszczęśliwszy na świecie gdy ma do dyspozycji ogromną piaskownicę-plażę, i przede wszystkim spędza z obojgiem rodziców calutki dzień od rana do wieczora.

No więc- co pakujemy, żeby wakacje były udanym wypoczynkiem zamiast przebieżką po okolicznych sklepach?

Kosmetyczka i apteczka

Kremy z filtrem

To oczywista oczywistość i aż mi głupio o tym wspominać. Ale jedna wskazówka- i te droższe „apteczne” i te tańsze mają w składzie tą samą chemię. Bardzo długo przepłacałam za kosmetyki Avene które wcale nie mają jakiegoś mega przyjaznego dla skóry składu. Dlatego przerzuciłam się na Babydream i Sunozon z Rossmanna, za 1/3  ceny Avene i LaRoche. Wnioski? Stabilne filtry, fajny skład (Babydream) zero poparzeń i piękna opalenizna. Więc skoro nie widać różnicy, po co przepłacać? ;) Polecam w szczególności 30 MED Sunozon w białej butelce,dla alergików oraz 30 dla dzieci w niebieskim opakowaniu. Są rewelacyjne. Nie używam mniejszego filtra bo nie lubię się spiec na „rolnika” a Rossmanowskie kremy trzymają się skóry w  zasadzie cały dzień. Jak mam ochotę poszaleć to po prostu nie nakładam kolejnej warstwy po wyjściu w wody :)  Na wrażliwe miejsca i dla młodszych dzieci polecam  SPF50 Babydream w żółtej tubce. Wersja w sprayu jest większa,cięższa i dość kłopotliwa w użyciu bo spray wycieka, strzela na prawo i lewo i plami białą odzież.

92283_babydream-Sonnencreme-LSF-50_xxl pobrane Sunozon Med, mleczko do opalania SPF 30_Rossmann

 

Miniaturki i kosmetyki „all in one”

Każdy kąt w walizce ma znaczenie , podobnie jak każdy gram bagażu :) Dlatego nie rozumiem pakowania na wakacje pełnowartościowych opakowań kosmetyków, całych słoiczków kremów czy flakonów perfum. Kiedy połowę walizki wypełniają pampersy a potem zabawki, trzeba doceniać kompaktowe rozwiązania :) W wersji mini można kupić praktycznie wszystko- począwszy od żelu pod prysznic (ale ten biorę akurat cały, zaraz się dowiecie dlaczego :) ) a skończywszy na piance do golenia,paście do zębów czy odżywce do włosów. Zamiast całego słoika balsamu do ciała czy kremu do twarzy zabieram więc próbki (ale tylko sprawdzone ;)  oraz miniaturki .To co się da, przelewam do zakupionych (np w Rossmanie) zestawów podróżnych opakowań. Pudełko wielkości zakrętki od butelki zamiast całej buteleczki podkładu? To jest to! :) Jedyne pełnowartościowe opakowania jakie lądują w moim bagażu to żel pod prysznic,mam jeden eko ulubiony który jest jednocześnie szamponem i używa go cała rodzina. Również kremy do opalania biorę w całości. Pamiętajcie o tym że kosmetyki są wrażliwe na temperatury. Mrożenie w luku bagażowym samolotu a potem bałkański upał zepsuje Wasz najlepszy krem czy podkład. Dlatego tym bardziej nie warto zabierać całego nowego opakowania.

Spray przeciwko komarom. Niestety te owady uprzykrzają życie w każdym zakątku świata. Kąsały nas w Czarnogórze, na Dominikanie i na Zakynthosie. Mamy sprawdzony spray Ziajka dla dzieci, pomaga również waniliowy olejek do wypieków lub waniliowa mgiełka do ciała dostępna w perfumeriach.

Apteczka 

Zakładamy, że przygotowujemy się tylko na małe kłopoty. Na większe problemy , w cywilizowanym kraju, liczymy na służbę zdrowia. Co może dopaść niemowlaka? Gorączka. Bolesne ząbkowanie. Ukąszenia komarów. Alergia. Na kolejnym etapie rozwoju otarcia na kolankach ;)  Do udaru i poparzeń słonecznych nie dopuszczacie!!!

W podróżnej apteczce mam zawsze środek przeciwgorączkowy-Pedicetamol- to skoncentrowany paracetamol w niewielkim opakowaniu z zakraplaczem. Uratował nas kiedy syn dostał na Karaibach tropikalnej gorączki-czyli normalnej niemowlęcej reakcji na zmianę klimatu.   Mam też kilka saszetek z wapnem na alergię-jego nazwa to Krystalicznie Czyste, ponieważ nie zawiera żadnych dodatków. Plastry i gazik nasączony płynem do odkażania . Kilka ampułek z Camillą gdy synek ząbkował. Do tego mini opakowanie czegoś po ukąszeniach owadów. Jeśli bardzo się boicie biegunek- saszetki z prebiotykiem oraz saszetka z elektrolitami do rozpuszczenia do picia. Wspomnę tutaj tylko że jeśli rodzice nie mają z tym problemów dziecko prawdopodobnie też nie będzie miało. Mój syn nigdy nie miał sensacji żołądkowych -bez względu na odległość i jedzenie jakie jadł :)

Chusty, chusty,chusty

Chusta do wózka żeby nie pociły się plecki, jedna do przykrycia nóżek ,jedna do okrycia wózka żeby nie spłowiał na słońcu (najpierw wyjmijcie dziecko :) ) Na wyjazdach mam zazwyczaj jednocześnie 3-4 różne chusty. Są to plażowe pareo, duże cienkie bawełniane apaszki itp. Raz mieliśmy dostepną plażę bez skrawka cienia, to z patyków i moich chust zrobiłam nam zadaszenie żeby sie nie zesmażyć ;) Szybko schną więc można w nie wytrzeć dziecko i podłożyć pod nie na hotelowym leżaku żeby nie zasiusiało waszego ręcznika :)

Nosidło ergonomiczne

Albo chusta. O tym jak czasem brakuje na lotnisku rąk pisałam już we wpisie samolotowym. Tych rąk brakuje również podczas spacerów po plaży gdzie przejedzie tylko wózek-czołg ;) Nie obejrzycie z góry zatoki Navagio i nie przesiądziecie się z  katamaranu na motorówkę z dzieckiem na ręku. No nie ma szans. To niewygodne i niebezpieczne. Wisiadła, czyli nosidła typu Baby Bjorn gdzie dziecko zwisa smetnie na swoim własnym kroczu to nieporozumienie. Kto nie wie o co chodzi niech zobaczy akcję #nicminiewisi :)

Moskitiera do wózka

Nad polskim morzem zawsze atakują osy :p w pozostałych częściach kraju -komary. Komary są w sumie na całym świecie. Jeśli chcecie wieczorem spokojnie pospacerować z maluchem w wózku kupcie dobrą moskitierę. Jeśli nie uda się kupić moskitery przeznaczonej do waszego modelu wózka spróbujcie uniwersalnej- ale uwaga! Najlepiej przymierzyć! Miałam jedną uniwersalną która nie pasowała na żaden wózek i do tego niemiłosiernie się pruła. Polecam za to czarną moskitierę Bruin z Toys’r'Us  która pasowała na nasze wszystkie wózki oraz łóżeczko turystyczne. Lepsza jest za duża niż za mała.

Okulary

O oczy trzeba dbać. Nie róbcie tego swojemu dziecku, nie kupujcie mu lansiarskich okularków z sieciówki, bez filtra. Znajdujące się w cieniu, za szybką tych okularów, źrenice rozszerzają się pochłaniając ogrom szkodliwego promieniowania co może skutkować łzawieniem i zaczerwienieniem oczu, a u dorosłych np bólem głowy. Porządne okulary z filtrem to jest coś na co zasługuje nawet niemowlak. My mamy okularki Babiators ale są też Beaba, Chicco czy Real Kids Shades . Są naprawdę ładne, cena to około 100 zł ale zastanówcie się jednocześnie czy okularki za 15 zł z Pepco ochronią oczy Waszego dziecka? No raczej nie!

Wkładka do wózka i parasolka

Jestem wielką fanką dodatkowych wkładek do wózka. Po pierwsze chronią tapicerkę przed plamami, po drugie – dziecko przed nie oddychającym materiałem tapicerki ;) Parasolka również, pomimo tego że zawsze mam chusty, daje dodatkowy cień. Nie zagotować dziecka na wakacjach to jest sztuka, pamiętajcie o tym ;)

Termoopakowanie tommee tippee/ torba termoizolacyjna

Człowiek nie wielbłąd-pić musi. Dziecko tym bardziej. Ciepła,zgrzana na słońcu woda to nic dobrego. Piszę tutaj o konkretnym typie termoopakowania ponieważ testowałam 4 (!) i żadne nie utrzymywało temperatury tak długo jak wspomniane Tommeee Tippee. Skwar, plaża, do sklepu daleko, a wy po kilku godzinach wyciągacie dziecku świeżą chłodną wodę do picia. Cudo.

Jedzenie? 

Tutaj nie będę się za bardzo wymądrzać, bo każdy wie co najbardziej lubi jego dziecko i czy chętnie próbuje nowości. Napiszę tylko, że posiłki w tubkach rządzą i wymiatają, i na wakacjach po prostu ratują tyłek. Zawsze mam ze sobą woreczki strunowe z Ikei do których mogę włożyć kilka chrupków, ciastek,owoce,  itd zamiast brać całe opakowanie które rozsypie się w torbie :p Jak synek był młodszy zabierałam na wakacje również jeden słoiczek z jagodami i jeden ze śliwkami-czyli awaryjny zestaw ratunkowy na biegunki/zaparcie. Suszone śliwki wymiatają, jagody zazwyczaj przywoziłam z powrotem ;) Ps- do woreczków strunowych możecie wsypać również porcje kaszki zamiast brać plastikowe pudełka które zajmują miejsce

Swimtrainer i ponton

Recenzowałam już tutaj Swimtrainera jako najlepszą pomoc do pływania w wodzie dla dziecka. Nie wyobrażam sobie bez niego wakacji. Do tego zawsze bierzemy dodatkowy  mały dmuchany ponton w którym maluch sobie siedzi i się pluska gdy Wy odpoczywacie na leżakach ;) Bo do wody zbytnio się to nie nadaje- dziecko łatwo może z niego wypaść. Za to jako plażowy mini-basenik jest idealny.

ramka2

Kostium UV i kilka nakryć głowy

Plażowe ubranko a’la Surfer ma sens. Zamiast co chwila dosmarowywać malucha tym gęstym kremem, wsadzacie go w takie ubranko i smarujecie tylko kończyny :D Sprawdzcie tylko dokładnie czy ma filtr z certyfikatem! Jeśli chodzi o nakrycia głowy u mnie najlepsze były kapelusze rybaka, czyli z okrągłym dużym rondem dookoła głowy, oraz czapki z daszkiem. Kilka, bo psotny morski wiatr często zdmuchuje je z głowy :)

Pieluchy wielorazowe

Wakacje to świetny czas by się do nich przekonać! Ja kupiłam kilka sztuk z myślą o dalekim,dwutygodniowym wyjeździe, bo przytłoczyła mnie ilość pampersów jaką musielibyśmy spakować. Wiecie, ile kosztuje w kurorcie paczka Pampersów? 20 Dolarów!  Wychodziło jakoś dolar za sztukę! No to sorry ;) Wielorazówki szybko schną i uroczo wyglądają. Nawet z 3-4 sztuki które będziecie używać tylko na miejscu zminimalizują ilość pakowanych pampków. To ma sens.

P1000603

 

Wpis jeszcze doczeka się kilku edycji , ale żeby nie przedłużać-małe streszczenie z podziałem na wiek dziecka :)

Dla dziecka półrocznego : wygodna oddychająca wkładka do wózka, zabawki -duuużo zabawek wózkowych,zawieszek, gryzaki, mało ubrań -bo większość czasu będzie siedział w samej pieluszce , konewka do spłukiwania przyklejonego do rączek piasku na plaży, jeśli bierzecie mały ponton który napełnicie wodą to również wiaderko do jego napełniania

Dla dziecka rocznego :  mało zabawek-zobaczycie jak będzie się bawić opakowaniami kremów, pustą butelką wody czy plastikową filiżanką ;)  śliniak,  kilka czapek, jeśli już chodzi- crocsy, więcej ubrań jeśli samodzielnie je a nie jest karmione

Dla dziecka półtorarocznego : zabawki do wody,  zabawki do piasku, crocsy albo buty wodne, kilka czapek na zmianę bo któraś na pewno zostanie zdmuchnięta/utopi się , dużo koszulek bo już na pewno sam je ;) chyba że będziecie robić przepierki po każdym posiłku ;)

Dla dwulatka : zabawki do wody,zabawki do piasku, własny bidon, mały plecaczek w którym może sam nieść swoje skarby

Wyjeżdżając, ciągle odnosicie wrażenie, że czegoś zapomnieliście? Spokojnie, ja też ! ;) dlatego jeszcze tutaj wrócę ;)